• Wpisów:3398
  • Średnio co: 23 godziny
  • Ostatni wpis:8 dni temu
  • Licznik odwiedzin:339 037 / 3304 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedyś tam, gdzieś tam zgarnąłem jedną miliardową bitcoina.

I tak sobie leżało. Na początku było to warte 20zł, później 40, nie mrugnąłem okiem było 70, później 90. Dziś już jest to warte 130zł.

Wiem, że bitcoin to dość niepewna sprawa i nie pomysł na inwestycję. Ale jak pomyślę, jakbym kiedyś zainwestował parę groszy, to dziś tych groszy miałbym całkiem sporo ;)
 

 
Idziemy z F. bulwarami, na przeciwko nas matka dyskutuje z chłopcem, który chciał na barana:

"Przynosisz mi wstyd, jak to będzie wyglądać jak Ty będziesz na barana? Nie jest Ci wstyd, że dziewczynki idą a Ty chcesz na barana?"

Całkiem spoko, że od małego chłopiec jest uczony, że dziewczynki to niższy gatunek, że chłopiec, nie daj boże, nie może pokazać że jest od nich gorszy. Bo wstyd!
 

 
Oglądałem przed chwilą jakiś amerykański program kulinarny.

Przebrnąłem przez dwa przepisy, na makaron nadziewany i zapiekane kieszonki. W obu jako główny składnik babka dodawała... sos ze słoika. "Jest pyyyyyszny i wygodny. Otwierasz, wylewasz i już."

Ja pierdolę. Ameryka!
 

 
Jesteśmy z F.  w sklepie. Ten szuka sobie jakiegoś energetyka, ja idę po coś słodkiego.

Po chwili F. mnie znajduje mnie przy stojaku z milką. W ręku trzyma identyczne batony po które ja z tego stojaka sięgałem.

Niby pierdoła ale utwierdza jak dobrze po tylu latach się znamy ;)
 

 
W weekend byliśmy z F. w Wawie na degustacji w ciemności. Kelnerzy z noktowizorami wprowadzili nas do sali, zasadzili, no i opowiadali jak odkrywać smaki.

Ale nie o tym.

Jak zapalili światła i zobaczyłem jaki przystojniak koło mnie siedział pomyślałem, że dobrze że go nie zobaczyłem wcześniej. Bo miałbym większy apetyt. Na niego ;)

F. oczywiście strzelił focha jak mu powiedziałem. Bez sensu.
  • awatar Unscripted: Urażona męska duma, nie ma nic gorszego.
  • awatar Bezimienny: Oj tam, jak człowiek jest na diecie to przynajmniej na menu popatrzy ;)
  • awatar Coin-operated boy: każdy wie, że jak się jest w związku, to inni automatycznie przestają być atrakcyjni, czemu się nie stosujesz :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzięki lekturze domestosa na kiblu nauczyłem się czegoś nowego.

Otóż w jednej części instrukcji piszą o rozcienczaniu w stosunku 1:3 (1 cześć domestosa plus 2 części wody). Ja zawsze byłem przekonany że jak jeden do trzech to 1 cześć czegoś plus 3 czegoś innego.

I właśnie zrozumiałem w jak wielkim byłem błędzie.
 

 
Ej, a wiedzieliście że na Litwie, w Łotwie i Estonii rozcieńcza się domestos dając 120ml na 5l podczas gdy u nas piszą o 80ml?

Tak. Siedząc na kiblu czytam instrukcję domestosa.
 

 
Na internetach trafiłem na zdjęcia dzieciaka pary książęcej. I od razu pomyślałem że mały wygląda, wypisz wymaluj, no jak Ludwiczek!
 

 
Ludzie wychodzą na ulice protestować a Błaszczak mówi w tvpis że, ludzie wyszli na spacer, był koncert i atmosfera piknikowa.

Takiej Polski chcieliście. To macie.
 

 
Dlaczego dopiero po wyborach prezydentową zaczęto podpisywać również jej niemiecko-brzmiącym nazwiskiem?
 

 
Byłem ostatnio w subway i do kanapki kupowałem napój. Dolewkę. Kasjerka wyskoczyła z pytaniem czy ma być mała czy duża. 

o.0 jaki jest sens różnych pojemności (i ceny) napoju skoro możesz sobie dolać ile chcesz?
  • awatar Luspea: liczą na ludzką głupotę. I nie zdziwiłabym się gdyby to skutkowało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kupiłem chipsy z jabłek.
Wartość odżywcza w 100g -75g cukru.

o.0
 

 
A tak na serio to wróciłem dziś nieprzypadkowo. Zawsze lubiłem tu dzielić lub odnotowywać pewne punkty zwrotne, nowe doświadczenia czy pierwsze razy. Pierwszego razu oczywiście tu nie opisałem bo jeszcze nie było internetów ale do rzeczy ;)

Jutro pierwszy raz w mojej karierze zwolnie człowieka z pracy. I wiem że każde doświadczenie czegoś nas uczy. Jestem świadomy że moja decyzja ma wpływ na czyjeś życie i w tym przypadku jest mi z tym w choletnie źle. Ale czy powinniśmy żałować naszych decyzji jeśli ktoś swoim zachowaniem nas do tego zmusza?

Jestem przekonany o słuszności swojej decyzji i mam na to grube argumenty ale jest mi po prostu szkoda, mimo że miałem z tą osobą wiecznie pod górkę...
 

 
Dawno mnie tu nie było :)

W międzyczasie zdążyliśmy pojechać na wakacje, pracować jeszcze więcej (F - nowe stanowisko) albo mniej (u mnie spokój :)) ale ogólnie ostatnio taka u mnie w nuda że nawet nie ma się czym tu dzielić.

Już nawet długopis z broszką i prezesem mnie nie emocjonują bo jak się widzi jak po kolei wszystko rozpierdalają to już tylko chce się śmiać :)
 

 
Mój F. awansował. Teraz obaj jesteśmy tim lidery ;)
  • awatar Gość: jak tam parchencjusz? Odszczekasz teraz swoje głupoty na temat Jarosława Kaczyńskiego?
  • awatar Garret: Gratuluję :) Odpowiedzialne stanowisko, ale też i lepsze samopoczucie i lepsze dowartościowanie :)
  • awatar auxilium ambulantes: Gratulacje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zawsze jak jeżdżę nad morze i przejeżdżam przez odcinkowy pomiar prędkości zastanawia mnie jedna sprawa:

Po chuj na prostej drodze, w lesie, pomiar na odcinku 5km? Czy nie powinno być to prowadzone w miejscach gdzie jest wioska na wiosce?
 

 
To żałosne że ludzie sprzedali swoje prawa za 500zł a później wychodza na ulicę protestować...
  • awatar Gość: Kocham Cię! <3 :*
  • awatar piowra: Wydawaje mi się, że ostatnio protestowały kobiety. Znaczy to, że 100% tych co głosowali na obecnie rządząca partię to same kobiety, których nadrzędnym celem jest rodzenie dzieci? A na pozostałe partie to sami mężczyźni? Z tegoż wynika, że będąc kobietą jestem mężczyzną, bo głosowałam na inną partię.
  • awatar Złodziej Dusz: Zaraz, zaraz. Kto sprzedał? Te kilkanaście procent, które poszło do urn, ze średnią w wieku bezprodukcyjnym 60 lat?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mój telefon tak zamula, że jak wpisze kod blokady, zanim ten się odblokuje to zdąży się już automatycznie zablokować...
 

 
Czemu tonik który jest mega gorzki ma więcej cukru niż owocowy mega słodki tymbark?

Fuck logic ;)
 

 
Co prawda nie dostałem jeszcze PITa od pracodawcy ale usiadłem i rozliczyłem sobie zeszły rok.

Zapłaciłem pierdyliard złotówek podatku i jeszcze złotówkę mam dopłacić!

A myślałem chociaż raz będzie zwrot :(
 

 
Znajoma z pracy kupiła nowy samochód. W salonie.

Pojeździła tydzień, po czym padła pompa za naprawę której obciążyli ją poza gwarancją bo zatankowała trefne paliwo. I się zastanawiam czy trefne było paliwo czy jednak auto.

Także tego, myśląc o nowym aucie, zwątpiłem w sens zakupu salonowego.
  • awatar Hunter hope: kupno nowego a używki trzy letniej prawie niczym się nie rozni od zakupu nowego jeśli się poszuka z pierwszej reki ,tyle tylko ze w kieszenic 30 % jego wartości a zawsze można wymienić po dwóch latach ale każdy ma swoje zdanie
  • awatar Gusia: firma mojej matki dostarcza do salonów auta, problemy są zazwyczaj z winy tych co przewożą z fabtyk do salonów
  • awatar Járnsaxa: Jest coś innego. Tylko gł... osoba nieroztropna ufa salonom. Tam też pracują ludzie a zarobki są tak małe, że dorabiają na lewo. I komuś potrzebna była taka pompa a auto Twojej kumpeli mogło być "dawcą" takiej pompy. A ona zapłaciła sobie za nową.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczoraj usłyszałem od znajomego, że nie ma nic do homoseksualizmu, związków itepe, ale adopcja niekoniecznie bo on wierzy w tradycyjny model rodziny z mamą i tatą.

A najlepsze jest to, że powiedział to chłopak który związał się z samotną matką, z którą ma zamiar się rozejść bo to nie jego dzieciak i to mu ciąży.

No ok.
  • awatar Gość: Co to za absurd żeby pederaści dzieci wychowywali. Obrzydliwiść, ohyda. Ale ta chora tendencja się zmienia Trump już normuje sytuację.
  • awatar piowra: A co ma jedno do drugiego?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Widząc co się dzieje z WOŚP, gdzie odwracają się pisowcy, wojsko czy nawet kolejarze, mam nadzieję że gdy któryś z nich trafi do szpitala to zdążą w porę wyłączyć sprzęt fundacji.
 

 
Czy pocałunek z innym to zdrada?

Rozmawiałem przed chwilą z F. na temat tego czy pocałunek z innym to zdrada i czy miałoby to znaczenie jeśli doszłoby do tego z ex czy nowopoznaną osobą. I o ile dla mnie pocałunek z ex nie byłby niczym złym bo skoro kiedyś było się z kimś w poważnym związku sam pocałunek do niczego nie prowadzący to nic takiego, F. powiedział że to by było gorsze niż pocałunek z kimś nieznanym. Bo z nową osobą nie ma tej przeszłości uczuciowej. I mimo że hipotetycznie w obu przypadkach do niczego by nie doszło, pocałunek z ex byłyby czymś gorszym.

A więc jak to jest? Zdrada czy nie?
  • awatar deja vu: uważam że F.ma racje. Ex to emocje, były uczucia, osoba nieznajoma to co innego.
  • awatar Coin-operated boy: mój M. uważa, że każdy pocałunek to zdrada. ja hmm, w sumie sam nie wiem. ale gdybym miał wartościować co jest gorsze, to jednak pocałunek ze swoim ex jest bardziej zdradą niż pocałunek z kimś nieznajomym, właśnie przez ten ładunek emocjonalny.
  • awatar Megilena: Ja mam jeszcze inne podejście. Jeżeli jest to pocałunek z facetem ( nie zależnie od tego czy akurat byłabym dziewczynę czy chłopaka) to jestem w stanie to zrozumieć- w końcu jest to zupełnie inne w odczuciu niż z dziewczyną i zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie zapewnić takich doznań. Jeśli jednak chodzi o coś więcej niż pocałunek- to już kwestia rozmowy. Z dziewczyną tylko i wyłącznie jeśli chodzi o trójkąt, a z chłopakiem to niech mi o tym partner(ka) powie, że ma taką fantazję/potrzebę, a się dogadamy w tej kwestii. Wszelakie ukrywanie przede mną takich informacji to zdrada.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przed świętami kupiłem sobie kilogram pistacji. Pochłonąłem je wszystkie w czasie świąt.

6000 jebanych kalorii w 3 dni - w samych orzechach.

A później się dziwię że się gruby robię!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak zobaczyłem ostatni pasek wypłaty to mnie szlag trafił.
Samych ZUSów czy podatków od wypłaty odciągnęli mi tyle, że wystarczyłoby na wypłaty dla 3 ludzi. Kurwa trzech.

A największego wkurwa mam z tego powodu, że płacę w chuj kasy w zamian za co nie mam jebanych praw choćby do zawarcia związku. Składam się miesiąc w miesiąc, płacąc grubą kasę a nie mogę choćby rozliczać się z moim facetem, mimo że innym ten przywilej z mojej wypłaty opłacam.

To w chuj niesprawiedliwe.
  • awatar Coin-operated boy: @Cirujano: panie doktorze, jestem w pracy!
  • awatar Coin-operated boy: @Garret: my sobie nową zelandię upatrzyliśmy, też oficjalne małżeństwa, a na dodatek jest ciepło :P
  • awatar Garret: Zapraszam do Irlandii, małżeństwa oficjalne i rozliczać się można razem ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Ostatnio na rozmowie z moim menago ten marudził żebym wziął urlop bo mi jeszcze sporo dni zalega do wykorzystania. A te sporo to dokładniej 22 dni. A mamy koniec roku.

I tu się pojawia problem, bo ja chyba nie potrafię się urlopować. Urlop jest fajny, spoko, na 2 tygodnie gdzie można gdzieś wyskoczyć. Ale uświadomiłem sobie, że jakoś nie jestem nauczony wypoczywać bo mam takie a nie inne nawyki z poprzedniej pracy, gdzie przez 7 lat będąc na swoim na urlop dłuższy niż tydzień w roku nie mogłem sobie pozwolić. A teraz do wykorzystania mam urlopu cztery razy tyle.

Dla zwykłego śmiertelnika to pewnie nic dziwnego bo urlop to pewnie rzecz święta, ale dla mnie to jakieś wariactwo ;)
 

 
Po tym jak na ostatni wyjazd służbowy pojechaliśmy do SPA zmieniło się moje nastawienie do tego typu miejsc. Zawsze uważałem to za miejsca dla bab i że nuda ale po tym jak miałem okazję wyleżeć się w jacuzzi czy komorze aromatycznej i nic nie robić, w międzyczasie chlejąc w barze uznałem że to całkiem zajebista sprawa, przez co po nowym roku jedziemy do SPA. Na tydzień. I chuj.
 

 
Niewątpliwie najlepsze w mojej pracy jest to, że do niej idę gdy się wyśpię.

A mówię to tylko dlatego, że mimo, że jest niedziela, F. który też pracuje w korpo poszedł na 7 do pracy...
  • awatar helloann: a teraz kiedy takie szare dni kazdy chcialby dluzej pospac ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
F. naprawiał ostatnio regał i jak go wystawił wyłoniła się karta którą dostałem od byłego na 18-tkę. Czyli... 12 lat temu!

Zrobiłem zdjęcie kartki, przesłałem ją T. aby jemu zrobiło się tak miło jak i mi się zrobiło i dowiedziałem się, że ten też ma kartkę ode mnie sprzed lat.

Fajnie :) Mimo że niefajnie się złożyło jak się rozstaliśmy, z pewnymi pamiątkami po nim chyba bym nie potrafił się rozstać...
 

 
Listopad będzie najfajniejszym miesiącem pracy.

W trzecim tygodniu jedziemy z resztą szefów na 2 dni do spa (tak, firma nam funduje takie wyjazdy :P), w kolejnym jest święto dziękczynienia i mamy 2 dni wolne, a w jeszcze następnym wziąłem 2 dni urlopu bo jedziemy z F. na warsztaty kulinarne.

A to oznacza 3 tygodnie po 3 dni pracujące. Żyć nie umierać!
 

 
Moja waga ze mną nie wytrzymała. Ujebała się nóżka przez co nie ma poziomu i nie pokazuje prawidłowej wagi.

Kolejnej nie kupię.
Nie mam zamiaru się wkurwiać z powodu wartości jakie wskazuje i kolejnych odpadających nóżek które nie wytrzymują pod moim ciężarem ;)
 

 
W pracy po intensywnych miesiącach nadeszły spokojniejsze. Bywają dni że przychodzę, odbijam się od ścian i nie mam co ze sobą zrobić bo moje zadania jestem w stanie wyrobić w godzinę. A wyjść nie wypada ;)

Brak pracy jest bardziej męczący od jej nadmiaru. Sirjusli
 

 
Zaczęło się. Postawy narodowościowe (ach jak nam bliskie) w Anglii przybrały na agresji. Mamy ataki w Harlow, Leeds i pewnie to dopiero początek. Rząd zaniepokojony wysyła swoich ministrów, wysyłani są nasi policjanci.

Tymczasem w Warszawce mamy atak na profesora w tramwaju za to, że rozmawiał po niemiecku. W metrze zaczepki aby Azjatki wynosiły się do siebie. I co robi rząd?

Ano nic, przecież jesteśmy u siebie. Polska dla Polaków.

(Tymczasem wystarczy spojrzeć w liczby choćby fundacji Nigdy więcej by zobaczyć że wraz z nowym rządem wzrosła liczba incydentów na tle ksenofobicznym.)

Ot dobra zmiana!
 

 
Tak w ogóle na tym szkoleniu menedżerskim było dwóch facetów, którzy mieli mężów. Gdy któregoś wieczoru moja znajoma amerykanka spytała czy z F. planujemy mieć dzieci, powiedziałem jej, że w moim kraju nie możemy się nawet chajtnąć, ta zrobiła wielkie oczy i nie potrafiła zrozumieć dlaczego.

Bo Polska.
 

 
Nie wiem czy słyszeliście, że wyciekła baza danych pesel co może oznaczać że ktoś kto te dane zgarnął może na lewo wziąć na was pożyczkę. Żeby tego uniknąć warto mieć konto w BIK który wysyła alerty jeśli jakaś instytucja o was pyta.

Normalnie tego nie robię ale zachęcam do założenia konta w BIK, szczególnie że do końca września dają te alerty za free na rok a mi przy okazji wpadnie parę groszy na czteropak ;)

Łapcie link i się rejestrujcie: http://ow.ly/uOaw303EVJE

W samym bik możecie sprawdzić swoją historię kredytową i zapytania z przeszłości na Wasz temat. Ja mam tam konto już od dawna i działa całkiem w porządku także to żadna ściema.
 

 
Urlop i wyjazd służbowy za mną.

I o ile na urlopie to był czas taniości, o tyle na wyjeździe służbowym pojechałem najdroższa w życiu taksówką (450zł), zjadłem pizze za 50zł i wypiłem najdroższe w życiu piwo za kolejne pięć dyszek.

Wniosek jeden: na wakacje nigdy do Danii!
 

 
Od trzech dni mam urlop.

Pierwszego przekopałem działkę, drugiego posprzątałem chałupę, trzeci spędziłem w kuchni robiąc obiady na 2 dni i wczorajszą kolację.

Polak na urlopie ;)
(a do wyjazdu jeszcze dłuuugie 3 dni)
  • awatar Dream007: Prawda jest taka, że jak nigdzie się nie wyjedzie to wcale się tego urlopu nie odczuje :/ a dni mijają na spaniu, gotowaniu i sprzątaniu.
  • awatar Hunter hope: Umyc okna podlogi jeszcze troche zostalo ;)
  • awatar Abigaill.: Ale nie zasypiasz z myślę "jeny, rano znowu do pracy" . Udanego urlopu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›