• Wpisów: 3455
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 23:51
  • Licznik odwiedzin: 357 272 / 4096 dni
 
znudzonyzyciem
 
Bezimienny: Zaprosiłem wczoraj siostrę T. i jej męża (G.) na kolację. Pomyślałem, że fajnie będzie pogadać z A. której nie widziałem od lat i poznać G.

T. podczas ostatniej rozmowy z siostrą, gdzie ta mu powiedziała że domyśliła się że jesteśmy razem powiedział, że nie jesteśmy parą a tylko się kumplujemy. Nie wiem czemu to zrobił, ale to wciąż chyba jego metoda obronna. Wydaje mi się, że on po prostu boi się tego powiedzieć wprost i najzwyczajniej w świecie to potwierdzić.

Podczas wczorajszej kolacji natomiast, w rozmowie jakoś tak bardzo często chyba chciał im przemycić fakt, że coś między nami jest. Bardzo często akcentował gdzie to razem nie byliśmy, co wspólnie nam się wydarzyło czy w jakiej knajpie nie jedliśmy albo u którego lepiej się śpi bo jest ciszej gdy gadaliśmy o tym gdzie lepiej mieszkać - w centrum (T.) czy na zadupiu (ja). Gdy pokazywał im aplikacje bolta, nie omieszkał dodać, że ma tam podpiętą moją kartę do płatności (bo przecież kumple tak robią haha) G. złapał przekaz i zaczął się śmiać że teraz rozumie dlaczego T. tak często taksówkami się rozbija.

Myślę, że mimo że T. nie chciał im powiedzieć że jesteśmy razem, to chyba jednak chciał i to zrobił. A. na zakończenie chciała podzielić rachunek na 'pary' i wspólnie z G. zaprosili nas do Anglii i zapowiedzieli że będę ich przewodnikiem po Londynie bo tam kiedyś mieszkałem.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Bezimienny: wy już nie jesteście nastolatkami tylko dorosłymi, poważnymi ludźmi i jeśli T decyduje się na relacje z tobą musi się liczyć z konsekwencjami. Nie chodzi o to by iść ulicą trzymając się za ręce ale byście mogli być sobą w otoczeniu najbliższych. Uważaj proszę i nie daj się za bardzo wciągnąć.

    Prywatnie cieszą się że wróciłeś
     
  •  
     
    @RandomWomen: dziękuję za komplement:) zobaczymy jak to z tymi uczuciami jest,  czy to strach przed ich wyrażeniem czy ich brak. Czas pokaże.
     
  •  
     
    A ja mam nadzieję, że te jego zagrywki wynikają z tego, że mieszkacie w mało tolerancyjnym państwie polskim :( bo się obawiam, że skoro on był tyle lat z kobietą to może sam nie do końca jest pewien swoich uczuć... A Ty się wydajesz naprawdę w porządku gościem :)
     
  •  
     
    @Gusia: Nie będę się ładować w niewiadomą, ale chcę mu dać czas. Dla niego wszystko jest nowe, jest tu przecież raptem od miesiąca- nowe/ stare miasto, nowa praca, nie powiem nowy facet ale spotykanie się z facetem po 8 latach "normalnego" = akceptowalnego związku z kobietą. Dla niego wszystko jest nowe, ja jestem natomiast na bezpiecznym gruncie wiec też muszę wykazać się dużym zrozumieniem takiego czy innego zachowania...
     
  •  
     
    czy to aby nie fałszywa nadzieja? dziwna sytuacja a jego zachowanie bardzo nie fer w stosunku do ciebie, tak się nie da żyć, ledwo wyplątałeś się z jednego toksycznego związku by zaraz wskoczyć w drugi