• Wpisów: 3430
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:17
  • Licznik odwiedzin: 355 542 / 4065 dni
 
znudzonyzyciem
 
Bezimienny: Upiekłem wczoraj bezę pavlova. A w zasadzie dwie bezy. Nie były jakieś super wielkie, takie na 1/4 blachy, ale we dwóch daliśmy radę wciągnąć jedną. Drugą zapakowałem mu rano aby zawiózł mamie, co T. uznał za nietrafiony pomysł, bo "ona nie jada słodkiego".

Pojechał, zawiózł jej tą bezę na działkę i pojechał do domu. Po południu przyjechał z powrotem do mnie i przywiózł mi działkowe ogórki, które mama dała w zamian. Osobiście uważam że to uczciwa zamiana. Leżymy, oglądamy film, dzwoni telefon. Ojciec. Z fochem, że matka, przypomnę, nie jedząca słodkiego, opierdoliła całą bezę zostawiając ojcu samo zdjęcie.

Także tego. Serce mamy zdobyte bezą!

  •  
  • Pozostało 1000 znaków