• Wpisów:3401
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:208 dni temu
  • Licznik odwiedzin:346 818 / 3550 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pierwszy raz jadę na wakacje z biurem podróży.

Zawsze wszelkie wyjazdy organizowałem na własną rękę, bo jakoś ceniłem sobie niezależność wyjazdu. W tym roku się wyłamałem i najbardziej się zastanawiam czy wytrzymam opierdalać się okrągły tydzień, leżąc z drinem przy basenie bo z doświadczenia wiem że dłużej jak godzinę nie potrafię wyleżeć i zaczyna mnie nosić.

No ale zobaczymy, ostatni rok obfitował w wydarzenia i po raz pierwszy - jak nigdy - jadę z nastawieniem że chcę o wszystkim zapomnieć, zresetować się i wrócić ze świeżym łbem ;)
  • awatar Bezimienny: @Gusia: Szukałem i to długo ale nic sensownego nie mogłem znaleźć, większość hoteli nie ma opcji all inclusive przy indywidualnej rezerwacji, albo jak ma to są kosmiczne ceny... W końcu daliśmy sobie spokój i uznaliśmy że tak będzie łatwiej :)
  • awatar Gusia: To na grzyba ci biuro podróży skoro chcesz siedzieć w jednym miejscu? Rezerwacja środka transportu i hotelu to można zrobić nie ruszając się z przed kompa
  • awatar auxilium ambulantes: Daj znac jak poszlo moze sam skorzystam z takiej opcji
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A wiecie czemu ostatnimi czasy tak rzadko się tu udzielam?

Bo po tym jak awansowałem w pracy, jestem popołudniami w domu. F. niestety (no dobra, stety) też. Kiedyś gdy się mijaliśmy ze względu na moją pracę, mogłem swobodnie sobie tutaj dziubać pod jego nieobecność, a teraz, jako że praktycznie wcale nie włączam kompa (bo mam dość po powrocie z pracy) a z neta korzystam na smartfonie, jest to po prostu coraz częściej niemożliwe aby się tu udzielać by ten się nie skapnął ;)

Bo najlepsze jest to, że przez te dłuuugie lata F. o tym blogu nie wie ;)
 

 
Trudno w to uwierzyć, ale zaraz będzie 5 lat jak jesteśmy z F.

Były wzloty i upadki. Wciąż są momenty, że wkurwia mnie ten facet niemiłosiernie ale bez niego jestem pewien że byłoby nudno. I to tak w chuj nudno.
 

 
Przyznam bez bicia, włączyłem polsat i czekając na wydarzenia oglądam pamiętniki z wakacji. Tam laska mówi, że pracy nie może znaleźć bo tam potrzebują CV ze zdjęciem a ona nie ma. I chuj. A na dodatek wymagają języka, gdzie ona tylko umie 'good morning', 'love you', 'fuck me' i 'stupid'.

I jeszcze niedawno bym z tego brechtał, ale teraz gdy w mojej karierze mam za sobą już dziesiątki rozmów i cv jestem w stanie uwierzyć w problemy tej serialowej niuni.

Miewałem ludzi, którzy wpisywali w językach intermediate a nie potrafili sklecić zdania, albo w umiejętnościach dawali takie kwiatki jak w liczenie pieniędzy czy wpłacanie ich na konto, albo w przebiegu kariry wpisywali serwowanie wody i uzupełnianie jej 'when needed' albo asystowanie przy wycieraniu rozlanych napojów. Bywali ludzie którzy jako swoją zaletę mówili że są punktualni a opowiadając o wadach że są spóźnialscy albo tacy którzy pytani o osobisty sukces zawodowy uznawali to, że w ogóle się w niej pojawili.

Nosz nic mnie już w życiu nie zdziwi
 

 
Nigdy nie myślałem że problem tycia mnie dotyczy.

Zawsze wyglądałem jak przecinak jakbym kurwa niedożywiony był, a na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy tylko sobie podwyższam poprzeczkę typu "no póki jeszcze sześćdziesiąt parę to jest spoko", później "70 no oki - do okrągłej cyfry" a tu kurwa ni się obejrzałem a już 75. I nawet nie wiem kiedy i kurwa skąd.

A jednak to prawda że praca siedząca ma takie skutki, zawsze uważałem że to tylko takie pierdu pierdu a tu okazuje się, że czas najwyższy - o zgrozo - pilnować wagi czego nigdy robić nie musiałem!
 

 
Dziewczyna ode mnie z pracy chciała jechać na światowe dni młodzieży, ale cyka się zamachów i zrezygnowała.

Już po tym jak tą decyzję podjęła, usłyszała od swojej znajomej mieszkającej w Berlinie że ta znalazła portfel jakiegoś muzułmanina i gdy mu go zawiozła, ten po tym jak dziewczyna nie chciała kasy za znaleźne dał jej dobrą radę - 'by nie jechała na światowe dni młodzieży".

I ciekawe czy coś rzeczywiście jest na rzeczy czy to tylko pierdolenie żeby narobić co niektórym stracha. No mojej znajomej zrobiła, bo jeszcze bardziej jej się włosy na łbie zjeżyły...
  • awatar larix: W ciągu ostatnich 3 miesięcy słyszałem już 6 różnych historii, ale koniec zawsze identyczny. Osoba pochodzenia arabskiego udziela rady, aby ta nie jechała na ŚDM...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziewczyna ode mnie z pracy chciała jechać na światowe dni młodzieży, ale cyka się zamachów i zrezygnowała.

Już po tym jak tą decyzję podjęła, usłyszała od swojej znajomej mieszkającej w Berlinie że ta znalazła portfel jakiegoś muzułmanina i gdy mu go zawiozła, ten po tym jak dziewczyna nie chciała kasy za znaleźne dał jej dobrą radę - 'by nie jechała na światowe dni młodzieży".

I ciekawe czy coś rzeczywiście jest na rzeczy czy to tylko pierdolenie żeby narobić co niektórym stracha. No mojej znajomej zrobiła, bo jeszcze bardziej jej się włosy na łbie zjeżyły...
 

 
W Monachium jakiś 18- letni gówniarz zabił 9 osób. Chłopak leczył się na depresję i coś mu się we łbie pojebało.

A ja pytam, jak 18-latek może mieć jebaną depresję? Bo kurwa wszystkich pokemonów nie złapał?

Ja pierdole
  • awatar Bezimienny: @Gusia: jeszcze nie spotkałem się z teorią żeby przyczyną depresji był brak jakiegoś hormonu, no ale nawet jeśli to nie wierzę w to, by mogłoby to popchnąć kogokolwiek (a w szczególności w tak młodym wieku) by z zimną krwią zabił 9 ludzi. Nie wierzę by tak młodzi ludzie mieli takie problemy by je rozwiązywali za pomocą broni.
  • awatar Gusia: Nie wiem czy wiesz co to jest depresja? To jest nieodpowiednia ilość hormonów w mózgu. Lekarze nie znają przyczyny. Ja choruje nieoficjalnie od mniej więcej 5-6 roku życia
  • awatar Gusia: Istnieje dziesiątki rodzajów depresji w tym dziecięca i jest to choroba nieuleczalna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Po Brexicie polska emigracja w Anglii (przypomnę, głosująca w 70% na prawicę) o ironio, stała się ofiarą nagonki przez ludzi o takich samych poglądach.

I okazuje się nagle, że polska emigracja stała się tamtejszymi murzynami, żydami, turasami czy pedałami, dzięki czemu na własnej skórze mają szanse zobaczyć czym jest nacjonalizm albo czym pachną postawy narodowościowe, które tak bardzo popierają głosując na PIS, Kukizów czy kurwinów.

Och jak mi szkoda
  • awatar Złodziej Dusz(Łobuz): Karma. Nie ma chyba bardziej pośmiewnej nacji w Wielkiej Brytanii od polaczków. @Itspolet i nie będzie miało miejsca, bo Szkoci to zupełnie inna postawa wobec imigrantów, zupełnie inna mentalność niż reszta UK.
  • awatar itspolet: Mieszkam w Szkocji i nic podobnego nie ma miejsca. Nie wiem o czym mówisz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na TVN ma wystartować nowy program pt "projekt Lady"

Nosz kurwa, jako filologa chyba nic mnie bardziej nie wkurwia jak takie przeplatanie języka polskiego z angielskim. Albo kurwa "project lady" gdzie ma to jakiś sens, nie wiem, "projekt: dama" albo inny chuj no ale nie "projekt lady" bo co najwyżej mówi to o projekcie jebanego mebla.
  • awatar Vanilliowa.: Jaki tytul taki program
  • awatar Gusia: Gdy mówicie TVN już jestem zła :P Rozenek? Uszczęśliwić potrafi bo posprząta komuś dom albo z żulka zrobi królową? Fuj. Śmierdzi kiczem na kilometr. Tak samo jak Gesler. W tv się lansuje a koło mojego domu jej restauracja upadła
  • awatar Gitarą i Mieczem!: Mnie już nie wkurwia sam tytuł, ale prędzej treść czegoś takiego. Sama nie wiem co to może być, bo pierwszy raz o tym słyszę (a raczej czytam), ale co najmniej 90% seriali i programów w telewizji to jakieś robiące z mózgu sieczkę gówno... Pozdrawiam i zapraszam do mnie :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak w ogóle to zrobiłem wczoraj 30 km na rowerze, po czym na wieczór tak mnie zaczęły napierdalać kolana że nie mogłem zasnąć przez pół nocy.

Kondycja level hard.
 

 
Wziąłem wczoraj udział w Święcie Cyklistów. Prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz.

Sama idea święta ma na celu to, aby pokazać, że rowerzyści też są uczestnikami na drodze. Ale tylu bluźnierstw czy słów pogardy, które z ust rowerzystów leciało w kierunku kierowców którzy stali w korkach z powodu przejazdu, albo w stosunku do pasażerów komunikacji miejskiej albo wręcz 'udawanego' zarysowywania pojazdów które chociaż o centymetr wystawały poza miejsce parkingowe - aby pokazać co z takimi robić, skutecznie zaburzyło mój pogląd na cały pomysł tego przejazdu.

Jeśli w ten sposób rowerzyści chcą pokazać że są, to nie dla mnie...
 

 
W wakacje znów jadę do Danii, co koliduje mi nieco z urlopem ale miałem do wyboru albo wakacje albo styczeń, a że w styczniu w Danii jest ciemno, zimno i ponuro uznałem, że jadę teraz.

Wczoraj dostałem potwierdzenie rezerwacji hotelu. Jedna noc kosztuje tam niemal naszą minimalną krajową.

Ja pierdolę...
 

 
W pracy miałem znów wizytację ze Stanów. I po raz pierwszy, bardzo dużo gadania było na temat tego, że czas najwyższy abym do Stanów pojechał ja.

Hyhyhyhy chyba czas nowy paszport wyrabiać :D
 

 
Ostatnio miałem tak intensywny miesiąc, że nawet kompa w domu nie włączałem o.0

Od jakiegoś czasu siedzę nad korektą książki którą napisała moja znajoma. Także tego - będą to moje pierwsze dwie książki w których będę w napisach końcowych ;D
 

 
F. parę miesięcy temu był na migracji w Niemczech. Teraz drugi miesiąc siedzi w Danii. I już mówi ze w maju znów się szykuje wyjazd.

Firma spora a polegają na jednej osobie przy przenoszeniach procesów. F. oczywiście nic w tym złego nie widzi no ale jak innego frajera znaleźć nie mogą to ten kurwa pierwszy biegnie. Zaraz mnie szlag trafi!
 

 
Myślicie że jak w pracy idę do kogoś po coś i ta osoba bez zastanowienia odpowiada "no tobie bym nie dał?" to tak naprawdę tanio mnie podrywa?

:)
  • awatar auxilium ambulantes: może po prostu cię lubi. albo tanio cię podrywa spytaj się :D
  • awatar Garret: jeżeli to facet, jest przystojny, zadbany, uśmiecha się do ciebie i zagaduje, to jest takie prawdopodobieństwo ;] Może jest ukrytym? ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak oglądam reklamy kremów do protez to mam wrażenie że największym problemem osób mających sztuczną szczenę jest to, że nie mogą jeść makowca.
 

 
Przy okazji spraw bieżących:

Może to niepoprawne co powiem, ale mam nadzieję że los doświadczy tych co głosowali na PIS aby byli postawieni przed nakazem porodu pomimo gwałtu, ciężkiej choroby czy zagrożenia życia. Wtedy jedno z drugim zobaczy jakie są rzeczywiste konsekwencje ich przekonań politycznych.

No ale powiem ponownie- Naród wybrał, naród ma!
  • awatar st.anger: @otto: Projekt został zgłoszony przez skrajnie radykalne środowiska. Obywatele w ogromnej większości są za utrzymaniem obecnego "kompromisu". A sama kwestia aborcji dotyczy przede wszystkim tego, czy uznajemy,że kobieta ma prawo do swojego ciała i życia,czy go nie ma.
  • awatar otto: a tak w ogóle to temat ustawy aborcyjnej nic nie ma wspólnego z PiSem- jest to projekt oddolny, zgłoszony przez obywateli. Z tego co narazie wiadomo, PiS nawet nie ma jednego stanowiska, każdy poseł zagłosuje po swojemu. Te trzęsidupy boją się o stołki i będą odsuwać w czasie tę ustawę ile tylko będą mogli.
  • awatar otto: Aborcja nie dotyczy przekonań politycznych czy religijnych, tylko bioetycznych, moralnych. 1. chcesz ukarać śmiercią niewinne dziecko za zbrodnię jego ojca? 2. odnośnie zabijania dziecka z powodu ciężkiej choroby- to jest eugenika w czystej postaci. Chyba nie muszę mówić, kto promował ideę nadczłowieka, co? ;) (PS: nie jestem pisiorem, jestem nawet przygotowany na to, że mnie "wyrucha tak jak mnie PO nie wyruchało")
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zaplanowaliśmy z F. urlop na koniec sierpnia. Ledwo F. zaklepał sobie termin, gdy ja na następny dzień dowiedziałem się, że akurat w drugim tygodniu wysyłają mnie na tydzień na szkolenie do Danii. I co prawda mógłbym z niego zrezygnować ale to oznaczałoby przełożenie wyjazdu na styczeń. A mi wyjazd służbowy zimą niekoniecznie się uśmiecha.

Zawsze tak jest. Jak sobie człowiek już coś zaplanuje to coś ciekawego wszechświat zawsze musi zesłać ;)
  • awatar Gusia: Co na to F?
  • awatar Bezimienny: @Złodziej Dusz: Już byłem zimą, było zimno i ciemno. Jak mam tam spędzić tydzień wolę lato ;)
  • awatar Złodziej Dusz: Dania jest piękna zimą, jeszcze piękniejsza niż latem :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zwróciłem uwagę ostatnio na reklamę canal+ w której chwalą się że nie mają reklam. Patrzę na drobny druk a tam tekst że mogą być wskazania sponsorskie.

A więc jednak są. Czizas jaknie wkurza jak ludzi w bambuko robią :/
 

 
Ciekawe o ile wzrośnie ilość interwencji policji w związku z nadużywaniem alkoholu w rodzinie po wprowadzeniu programu pińcet plus
 

 
Temat imigrantów wciąż żywy. Jak już nie raz tu powiedziałem, nie jestem temu przeciwny jeśli wsio zrobić z głową.

Ale powiem Wam co mi się ostatnio nasunęło. Wszyscy obawiają się najazdu Syryjczyków, islamu itepe itede. Tymczasem w ostatnich "kuchennych rewolucjach" pokazano restaurację prowadzoną przez rodzinę syryjczyków którzy się tu sprowadzili z powodu takiej a nie innej sytuacji.

Okazało się, że Gesslerowa podsumowała knajpę jako serwującą najlepsze żarcie kuchni orientalnej, a o stolik ostatnimi czasy tam ciężko.

I w końcu najważniejsze- all of a sudden okazuje się, że syryjczycy mieszkają u nas w Szczecinie od dziesiątek lat, nikomu krzywda się nie dzieje, osiedle zawadzkiego (gdzie jest ta restauracja) nie zostało zislamizowane ani nie jebła tam żadna bomba.

Zaskoczeni?
  • awatar Złodziej Dusz: Nabili głupotami łby ciemnej masie, a ta sobie teraz myśli, że coś wie, choć w dupie była i ciemność widziała. A na pewno nie widziała żadnego imigranta. Polacy to jednak ciemny, prosty lud.
  • awatar Coin-operated boy: mało tego, właściciel tej restauracji i jego brat są bardzo dobrymi chirurgami, u nas w szpitalu do niedawna pracował chirurg dziecięcy syryjczyk... tak jak mówisz, wszystko z głową
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W ogóle mam ucznia, którego uczę od czasów podstawówki. Teraz jest w klasie maturalnej. I jeśli wyobrażę sobie że tyle lat z nim siedziałem to jestem z siebie dumny :)

I to nie tak, że był jełopem i nie kumał języka. Chłopak ogarniał wszystko, na dobrą sprawę nigdy nie potrzebował pomocy przy materiale, ale pchnięcia do zawsze o level wyżej. I jego starzy z takim założeniem wyszli, nie pomagać a podnosić poprzeczkę. I nie na siłę, bo on tego chciał bo wiedział jak ważną sprawą jest znajomość języka. A teraz na dobrą sprawę ma teraz większą wiedzę językową niż ja w jego wieku.

I co najważniejsze... Ostatnio gdy gadałem z nim o zbliżającej się maturze, przygotowaniach i totalnym braku stresu ten podsumowując te wspólne lata powiedział że to gdzie jest teraz to też w dużej części moja zasługa.

I mi się fajno zrobiło. I uznałem że tą fajnością się podzielę :)
  • awatar Bezimienny: To nie dla mnie ;) ja potrzebuję kontaktu z żywym ludziem ;)
  • awatar tajemniczybluznierca: @someLady: jest i drugi chętny ;)
  • awatar someLady: Hmmm...a tak mi przyszło teraz do głowy, a nie myślałeś może o takiej nauce on line?może byłabym zainteresowana:-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›